dorota masłowska
wojna polsko-ruska pod flagą biało czerwoną Gazeta Morska nr 144, wydanie gdg (Gdansk) z dnia 2002/06/22-2002/06/23, dzial KULTURA, str. 7 ROZMAWIALA BARBARA PIÓRKOWSKA rozmowa ze zwyciezczynia Autochamstwo poety Rozmowa z Dorota Maslowska, zdobywczynia I nagrody w tegorocznym konkursie O Zlote Pióro Sopotu im. Jerzego Tomaszkiewicza BARBARA PIÓRKOWSKA: Pamietasz, kiedy napisalas pierwszy wiersz? DOROTA MASLOWSKA: Prawdopodobnie w drugiej klasie podstawówki. W podstawówce zaczelam tez pisac powiesci. Zadnej nie skonczylam, mialy najwyzej po 15 stron, ale byly pisane w specjalnych zielonych zeszytach w twardej okladce. BP:Jak zmienialo sie Twoje pisanie? DM: - Te pierwsze wiersze byly banalne: o bocianie, o lisciu. Pózniej, rzecz jasna, obserwowanie swiata i dopatrywanie sie w nim szczególów stawalo sie coraz bardziej skomplikowane. Stopniowo odkrywalam, ze pod i tak zlozona obudowa tkwia jeszcze w ludziach zwierzece instynkty. BP: Za dziesiec lat ciagle bedziesz pisac? DM - Inaczej tego nie widze. Jednak raczej proze, wbrew pozorom trudno mi sie zmiescic w krótkiej formie wiersza. Ten, który wygral w konkursie, jest przerobiony wlasnie z prozy. Od najmlodszych lat chcialam zostac pisarka. Albo sprzataczka kosciolów! BP: To jakas fascynacja religijnoscia? DM - Religie postrzegam w tej chwili raczej wylacznie wizualnie. Stoje z boku i zastanawiam sie, jak to mozliwe, ze ksiadz podnosi komunie, a ludzie wierza, ze to jest cialo Chrystusa. Nie miesci mi sie to w glowie w naszym stechnicyzowanym swiecie. Jednoczesnie w obrzadku religijnym widac cala czlowiecza ludowosc, hiperpierwotnosc. Zatrwazajaca. BP: Kim bedziesz w momencie smierci? DM - Nie wiem. Mam nadzieje, ze ciagle bede pisac. A na psychologie poszlam, zeby popodgladac ludzi i moze troszke sie z nich ponasmiewac. Choc najbardziej przeraza mnie podsmiewanie sie z samej siebie. Powiem brutalnie: to jest takie autochamstwo. DOROTA MASLOWSKA (rocznik 1983) zdala w tym roku na pychologie na Uniwersytecie Gdanskim
|